Bieszczad woła mnie

Bieszczad woła mnie (2025)



format: B6, s. 104;
ISBN: 978-83-966578-6-2



obrazy:
Martyna Stemporzecka;
fot. okładka:
Adam Gawron, Janusz „Cybull” Skwira;
mal. gitary:
Anna Polińska „Vispera”;



wstęp:
Rafał Kasprzyk – czytaj;

 

Bieszczad woła mnie (2025) – blurb


Bieszczady, z ich mistyczną atmosferą i poczuciem pierwotnej więzi
z naturą, otwierają punkty styku z rzeczywistością – pozornie tylko – nieuchwytnej harmonii. Stają się momentem „przejścia” – tak jak dzieje się to w poezji Józefa Bilskiego – gdzie podmiot liryczny wierszy z tomu „Bieszczad woła mnie”, wchodzący w relację z tajemnicą gór, oddala się od świata i wyrusza w poetycką wędrówkę w głąb siebie.

 

                                                Rafał Kasprzyk
                                                  /ze wstępu/

mal. Martyna Stemporzecka
mal. Martyna Stemporzecka

Bieszczad woła mnie (2025) – od Autora

 
Woła Bieszczad więc chodź – na włóczegę jego porami roku – przez pustkę i ciemności zimy; szaleństwo wiosny, co zaciera blizny historii; zapach kwiatów, pokrzyw i ziół co rozetrą lato w spokój; aż do jesieni, która nauczy Cię swego smutku, powie gdzie i jak patrzeć by zobaczyć…  
Na koniec zaś dźwięki, które dała wędrówka, a ułożyły się w pieśni, co je przywołał wiatr i ogień, wśród bezdroży, ale i ludzkich spotkań.

Przegląd tomiku